Share
Go down
NPC
Liczba Postów : 699
http://seishipbf.forumpolish.com/t402-karta-postaci-shiyu-kurash

Caelum (Główne Miasto)

on Sob 17 Lis 2012, 04:06

To tutaj mieszkają Istoty Doskonałe, Anioły. Ci, którzy skończyli swój żywot trafiają do Sali Najwyższego, gdzie wysłuchują wyroku, stają się Aniołami i zostają tutaj lub Upadłymi, i są zesłane na Wyspę by cierpiały za popełnione za życia zbrodnie.
Miasteczko jest pełne malutkich domków, nie sposób jest ich zliczyć. Mnóstwo nienazwanych uliczek, ścieżek. Naprawdę trudno jest tutaj się odnaleźć.
Na samej górze znajduje się siedziba Najwyższego, przeogromna sala, wysokość wierzy Eiffla, a nawet wyżej. Nikt nie wie jak wygląda istota, która stworzyła to miejsce. Zaraz po spotkaniu z Nim zapomina się o Jego wyglądzie za pomocą zaklęcia.
avatar
Rin
Liczba Postów : 79

POSTAĆ:
HP:
50/50  (50/50)
Mana:
150/150  (150/150)
Strój: brązowa kurtka, czerwony szal, jeansowa spódniczka, kozaki brązowe na płaskim i białe grubsze rajstopy

Re: Caelum (Główne Miasto)

on Nie 15 Gru 2013, 03:40
Znalazła się w swojej ojczyźnie, miejscu tak pięknym, że każdy kto by je chociaż raz ujrzał zmieniłoby się myślenie o sto procent. Wylądowała na zwykłej uliczce anielskiego miasta, zatłoczonej innymi przedstawicielami jej gatunku, robiącymi zwyczajne rzeczy. Wokół było gwarno i radośnie, twarze pobratymców były rozpromienione i przepełnione wzajemną miłością, w stu procentach idealna społeczność. Każdy kto tu został, zamiast pracować na Ziemi miał proste i przyjemne życie, mimo to byli cennym wsparciem dla pracujących, zajmowali się modlitwą i produkcją ciekawych gadżetów. Rozejrzała się radośnie po okolicy, zapominając chwilowo o troskach pozostawionych na Ziemi. W końcu mogła rozprostować skrzydełka, be żadnego stresu. Wzbiła się w powietrze i zatańczyła kilka radosnych piruetów, rozpinając na całą szerokość pierzasty asortyment. „Dom jest taki cudowny…” pomyślała lecąc ponad chatkami zamieszkiwanymi przez jej rodzeństwo. Wróciła, żeby zabrać trochę zimowych ubrań, przy okazji musiała pójść się odświeżyć po rannym bieganiu, a zrobiło się już za zimno na Ziemi, żeby wracać do akademika. „Trzeba sprawdzić, czy Yukino nie zrobiła jakiś nowych ciuszków." kolekcja starszej siostry zawsze przypadała do gustu Kaede, wytworzone z najlepszych materiałów i magiczną metodą ubrania jej zakładu stanowiły podstawowe zaopatrzenie szafy anielicy, obok wszystkich ciuchów kreatorów mody, które dostawała od nich podczas zdjęć w pracy fotomodelki.
Lot do siostry nie trwał długo, ale w tym czasie skrzydła, które były już osłabione przez zastanie, odzyskały swoją siłę. Wylądowała przed domem z szyldem informującym, że to tutaj większość aniołów, a podobno nawet najbliżsi Najwyższego dostają swoje stroje.
-Cześć Yukino!- rzuciła się na szyję starszej krawcowej, która właśnie szkicowała kolejny model mundurku dla chórzystek. –Tęskniłam za tobą…- obie anielice były w dobrych relacjach od najmłodszych lat, głupiutka i ufna Kaede i zdecydowanie bardziej rozgarnięta Yukino. To właściwie ona nauczyła naszą bohaterkę podstaw w używaniu rozsądku.
-Witaj Kaede, czemu opuściłaś posterunek? Przełożeni nie będą zachwyceni, masz w swoim rejonie nawet jednego demona.- przyjaciółka od razu skarciła Kaede, patrząc chłodnym i sondującym wzrokiem, lecz było to podyktowane tylko troską i miłością do niej. Różowowłosa podrapała się z zakłopotaniem z tyłu głowy, uśmiechając słodko z zamkniętymi oczyma.
-No wiesz… potrzebuję trochę ubrań na zimę, bo tam już jest dość chłodno…- tłumaczyła się kręcąc palcami loczkami z własnych włosów.
-No tak, rzeczywiście nadchodzi zima.- jak zwykle trafnie zdefiniowała Yukino. –Wybierz coś sobie z szafy, ale najpierw odśwież się kąpielą, wiesz gdzie jest łazienka.- nie należała do osób z którymi się dyskutuje, a Kaede raczej nie mówiła nie.
Po godzinie miała nową różową spódniczkę, białą kurtkę z futerkowym wykończeniem i dużym kapturem i nowe, białe kozaczki na wysokiej szpilce. Mimo wyglądu, który rzucał się w oczy, nie były to wyzywające ubrania. Nagle do drzwi wtargnęło pięciu aniołów z gwardii najwyższego.
-Która to Kaede?- zapytał lekko znudzony dowódca grupy.
-Ja…- powiedziała ze strachem, a Yukino tylko westchnęła głębiej, dalej projektując ciuchy.
-Jesteś oskarżona o opuszczenie posterunku dla własnej wygody, podczas gdy demony i upadli grasują po anielskim mieście.- zrobił chwilę przerwy, podczas której dwóch aniołów z gwardii otworzyło portal i zanim Kaede zdążyła zareagować, dwóch kolejnych dało jej kopa w dupę, wrzucając w przejście. –Żeby mi to było ostatni raz!- krzyknął jeszcze przed zamknięciem portalu dowódca, a anielica znalazła się znowu tam, gdzie być powinna.

ZT--> gdzieś w Oroce
Powrót do góry
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach